<
|
|
|
|
|
Artyku³ niezale¿ny |
W serwisie od: 2010-05-19 20:18:50 | Dzia³: Proza
47 minut
autor: Justyna Szymczyk
***
...i po ka¿dym naszym spotkaniu zdajê sobie sprawê, jak bardzo nie lubiê zasypiaæ samotnie, jak bardzo nie lubiê budziæ siê samotnie, spaæ, odpoczywaæ, czytaæ, ogl±daæ filmy, oddychaæ. Za ka¿dym razem kiedy siê spotykamy, patrzê w Twoje oczy, nastêpnie siê w nich zatracam, by potem nie móc o nich zapomnieæ. By marzyæ o nich w bezsenn± noc, przypominaæ sobie, jak patrzy³y, jak obserwowa³y choæby najmniejszy ruch mojej rêki.
Mam wra¿enie, ¿e moje cia³o, mój ka¿dy kawa³ek, powoli usycha bez Ciebie, jak niepodlewana ró¿a, stoj±ca na parapecie okna. I tak, jak ona potrzebuje wody, któr± jej dostarczam, by prze¿y³a, tak moje cia³o potrzebuje Ciebie, by spokojnie zasypiaæ, budziæ siê, spaæ, odpoczywaæ, czytaæ, ogl±daæ filmy, oddychaæ...
Bo kiedy pokój jest wype³niony Twoim zapachem, Ty le¿ysz obok i patrzysz, a ja udajê ¿e ¶piê, jednocze¶nie delektuj±c siê Twoj± obecno¶ci±, odczuwam co¶ czego nie da siê opisaæ prostymi s³owami. Udajê, ¿e przez sen, mimowolnie ³apiê Ciê za rêkê, wtulam siê coraz mocniej i mocniej, k³adê swoj± twarz na Twojej, robiê przeró¿ne dziwne rzeczy, które t³umaczê zawsze tym, ¿e zrobione by³y przez sen...
***
Uwielbiam kiedy przychodzê, zawsze lekko zmêczona i udaj±ca niewyspanie, w bluzce ods³aniaj±cej jak najwiêcej i spodniach idealnie dopasowanych do cia³a, niby przypadkiem w po¶piechu ubranych, niewa¿nych, nieistotnych, a Ty patrzysz na mnie, jesz mnie wzrokiem, mówisz, ¿e tak strasznie kuszê, a ja po raz kolejny czujê siê kobiet±. Piêkn±, Twoj± kobiet±. Uwielbiam kiedy patrzysz na mnie wyj±tkowo, kiedy czuje, ¿e jeste¶my w tej sekundzie jedynymi lud¼mi na ziemi, ¿e istniejemy gdzie¶ poza ¶wiatem, kiedy rumieniê siê, choæ udajê, ¿e nic nie zauwa¿am i podchodzê do Ciebie, by siê przytuliæ a rêce s± gor±ce, pokój wiruje i wydaje mi siê, ¿e za chwilê upadnê trac±c równowagê.
Piêkno blisko¶ci jest tak wielkie i niewyobra¿alne, ¿e zamieram przez chwilê, nie wiem co powiedzieæ, zastanawiam siê, czy je¿eli zacznê oddychaæ to nie zak³ócê spokoju i bezpieczeñstwa jakie jest w oko³o. Uwielbiam Ciebie obok, Twoj± d³oñ, jak gdyby nigdy nic, wêdruj±c± po ciele, które zdaje siê skakaæ na skakance, kiedy je dotykasz. Ka¿dy miêsieñ w rytm przeje¿d¿aj±cych po nim palców wykonuje tysi±ce nieznanych dot±d ruchów, a Ty widz±c to ¶miejesz siê, u¶miechasz piêknie i patrzysz w szklane oczy przepe³nione uczuciami, o których nie masz zielonego pojêcia, bo nikt nie czuje tak mocno, jak ja, gdy mnie dotykasz. Stajê siê swoistym panelem dotykowym, wystarczy delikatne mu¶niêcie, a w mgnieniu oka pojawiaj± siê dreszcze i fala ogarniaj±ca cia³o, fala ciep³a, fala Ciebie. I mo¿esz siê po raz kolejny ¶miaæ z moich porównañ, bo przecie¿ kocham kiedy siê ¶miejesz.
Uwielbiam, kiedy zaczynasz bawiæ siê moimi w³osami, bo nikt inny nie mo¿e ich dotykaæ. Uwielbiam, kiedy dmuchasz delikatnie w moj± szyjê, widzisz reakcjê moich r±k i ust i po chwili przestajesz, bo przecie¿ mówi³am, ¿e tego nie lubiê, ale rozkoszujê siê tym i rozp³ywam, bo nie masz pojêcia jak± sprawia mi to przyjemno¶æ. O tyle mocn± i niekontrolowan±, ¿e nie mo¿esz wiedzieæ, jak bardzo kocham Twój oddech na mojej szyi, jak bardzo kocham Twój oddech na moim ciele, jak bardzo kocham dotyk powietrza.
A potem pytasz dlaczego milczê, nie musisz wiedzieæ, jak bardzo delektujê siê chwil±, wiêc tylko podnoszê g³owê, by pokazaæ, ¿e nie ¶piê, u¶miecham siê, a Ty mówisz cicho, prawie niedos³yszalnie, ¿e uwielbiasz, jak siê u¶miecham. Twój g³os mnie wype³nia, uwielbiam ten ton, uwielbiam kiedy mówisz te wszystkie rzeczy tylko do mnie.
D³oñ znowu wêdruje po ciele, pokój coraz mocniej wiruje w mojej g³owie, nie wiem jak powiedzieæ Ci te tysi±ce my¶li jakie mam gdzie¶ g³êboko w sobie, bo bojê siê, ¿e to co czujê jest za mocne, ¿e tego co czujê jest za du¿o, ¿e tego nie ud¼wigniesz, ¿e nie zrozumiesz tego, co siedzi w mojej g³owie.
Delikatnie siê podnosisz, znam ten wzrok, wiem gdzie wêdruje i znowu moje cia³o poddaje siê Tobie ca³kowicie, bo przecie¿ nic nie mogê zrobiæ. Tak bardzo to lubiê, tak kocham kiedy ca³ujesz mój brzuch, który porusza siê wtedy, jak tylko ma ochotê, bo nie potrafi pomie¶ciæ ju¿ tych setek motyli, które chc± wyfrun±æ. Muszê zakrywaæ uszy, bo tamtêdy chc± wylecieæ. Chc± wype³niæ pokój i przestrzeñ, chc± pokazaæ, ¿e s±. ¯e s± we mnie w niezliczonych ilo¶ciach. Kiedy tylko siê zbli¿asz jestem jednym wielkim, niesamowicie czu³ym nerwem, na który dzia³a tylko jeden impuls, wiesz doskonale, ¿e to Ty, bo patrzysz na mnie tak cudownie, niejako z dum±, ale masz tak rozkochany wzrok, ¿e z przyjemno¶ci± stwierdzê, ¿e masz mnie ca³±. Ca³± dla siebie. Ca³± teraz, ca³± na zawsze. Jestem Twoj± zdobycz±, ca³kowicie siê Tobie poddaje. Zachorowa³am na Ciebie, na chorobê nieuleczaln±.
Przytulasz mnie tak, jak nie robi³ tego nikt inny, tak niezwykle i tak cudownie. Nie masz ¶wiadomo¶ci tego, jak bardzo kocham ten moment, kiedy dziel± nas milimetry. Nie masz ¶wiadomo¶ci tego, jak bardzo czujê siê potrzebna i kochana. Jaka jestem przepe³niona mi³o¶ci± i niewyobra¿alnym szczê¶ciem.
Uwielbiam kiedy siê z³o¶cisz, bo zaspana podnoszê siê i zaczynam poprawiaæ rozmazany makija¿ i rozburzon± fryzur±. Uwielbiam kiedy siê z³o¶cisz i burzysz w³osy od nowa, kiedy mówisz, ¿e kochasz mnie bez makija¿u, ¿e naturalny nie³ad na g³owie i kreska biegn±ca przez pó³ policzka jest piêkniejsza ni¿ najbardziej wymy¶lny makija¿.
Z³oszczê siê, kiedy zauwa¿asz, ¿e przed snem lekko podkre¶li³am oczy, aby wygl±daæ dla Ciebie ³adnie, bo nie chcia³am ¿eby¶ widzia³. Rumieniê siê, gdy widzê Twoj± minê kwituj±c± moje starania.
Uwielbiam kiedy widzê, ¿e rozbierasz mnie wzrokiem, ¿e jest Ci ze mn± dobrze, ¿e chcesz mnie dla siebie w jak najwiêkszych dawkach. Kocham natomiast kiedy mi o tym mówisz, pijanym g³osem, g³osem pijanym zakochaniem, g³osem pijanym chwil±. Chwil±, o której chcê wykrzyczeæ, ¿eby trwa³a wiecznie!
Zamykam oczy i wyobra¿am sobie, ¿e to trwa ju¿ setki lat. ¯e jeste¶ tylko mój i tylko dla mnie. ¯e TY i JA to MY. ¯e nie jestem kolejn±, a jedyn±. ¯e nie powiesz za chwilê: "Kochanie, ju¿ czas."
Otwieram powieki, widzê Ciebie spogl±daj±cego na zegarek.
-Jeszcze chwileczkê.
-Kochanie, musimy i¶æ, naprawdê.
Muszê zadowoliæ siê ostatnimi poca³unkami przed kolejnym rozstaniem. Patrzê w Twoje oczy i widzê, ¿e te¿ nie chcesz odchodziæ. Jednak wstajê. Poprawiam fryzurê, spogl±dam w lusterko, na duszê wylewam wiadro zimnej wody. Kolejne cudowne chwile z Tob± dobiegaj± koñca.
Kocham, gdy to robisz, ¿yjê dla tej chwili. Bierzesz mnie na rêce tu¿ przy drzwiach. Znowu zanosisz do ³ó¿ka, k³adziesz siê obok mnie i szepczesz: "Jeszcze 15 minut", a ja znowu spijam szczê¶cie z ust, a cia³o paruje mi z nadmiaru Twojego ciep³a.
Po raz kolejny jej zazdroszczê. Ta, z która bêdziesz, bêdzie najszczê¶liwsza na ¶wiecie. I g³upia... nadal tego nie wie.
|
Justyna Szymczyk
- U¶miecham siê do s³oñca, bo lubiê je najbardziej na ¶wiecie, prawie tak samo mocno jak Ciebie lubiê :) - W ciep³ym kocu z gor±c± herbat± "tworzê" przeró¿ne dziwne rzeczy ;) sprawd¼ autora |
|
Komentarze:
Dodaj komentarz
Przejrzyj wszystkie (9) |
|
 |
Brak tytu³u- Anonim () - 2010-05-25 14:27:48 | |
Bardzo osobiste. Podoba mi sie:) Gratuluje:) | |
 |
Brak tytu³u- Michalina () - 2010-05-20 00:46:51 | |
Od zawsze w Ciebie wierzy³am i cieszê siê ,¿e w koñcu Twoje dzie³a ujrz± ¶wiat³o dzienne.Mistrzostwo, jak ka¿dy inny tekst! | |
 |
Brak tytu³u- Paulina () - 2010-05-19 23:27:00 | |
czu³am siê tak, jakbym czyta³a o swoich odczuciach... Ostatni akapit najabardziej poruszaj±cy.
Co to stylu opisywanych uczuæ, to przypomina³y mi odczucia opisywane w ksi±¿kach Coelha, te zawirowania itp. :)
Dla mnie bardzo dobry tekst jak na pocz±tek ?:P (zgadujê ¿e to pierwsze takie dzie³o) | |
 |
Brak tytu³u- M. () - 2010-05-19 22:35:44 | |
Jest mnóstwo tego typu tesktów, jednak ten jest inny. Mog³abym go czytaæ kilka razy i za ka¿dym razem bêdzie podobaæ mi sie jeszcze bardziej. Za ka¿dym razem znajdê w nim co¶, czego mi brakuje, czego oczekuje, co mo¿e mnie jeszcze zaskoczyæ. Gratulujê. | |
 |
Brak tytu³u- Lilek (monkam70@wp.pl) - 2010-05-19 21:27:56 | |
Tekst jest napisany bardzo fajnym, prostym (w jak najbardziej pozytywnym tego s³owa znaczeniu) jêzykiem. Dziêki temu dobrze siê go czyta pomimo jego "objêto¶ci". Kolejn± zaletê publikacji stanowi subtelno¶æ i liczne niedopowiedzenia. Jak najbardziej jestem na tak;) |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii.
Redakcja zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, b±d¼ usuniêcia opinii zawieraj±cej tre¶ci zabronione przez prawo, wulgarne, obra¼liwie, reklamowe, naruszaj±ce prawa cernuus.art.pl lub innych osób albo naruszaj±ce zasady wspó³¿ycia spo³ecznego.
Jednocze¶nie przypominamy, ¿e osoba zamieszczaj±ca opinie, o których mowa powy¿ej, mo¿e ponie¶æ za ich tre¶æ odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±.
|
|
|
|