Kim jeste¶my
  Publikuj, kontakt
  O autorach
Nowy numer Archiwum Informator kulturalny Galeria Linki

Cernuus poleca
Czwartek - Putek
brewiarz. moje ma³e drobiazgi - S³awomir Hornik
notatka z 01.04.2007 - £ukasz Podgórni
Babcia - Karol

Ostatnio dodane
Kaliope - Rafa³ Biel
wodnisko - Rafa³ Biel
stra¿nica - Rafa³ Biel
casual friday - Rafa³ Biel
bajkonur - Rafa³ Biel
Pytanie - Putek
Akcja "Wis³a" - Rafa³ Biel
cafeteizm - Rafa³ Biel
S³owa - Putek
sukkub - Rafa³ Biel
Katzenjammer - Putek
Na ró¿owo - Putek
skrzy¿owanie Przyjació³ i Koszykowej - Rafa³ Biel
Strony - Putek
Debiut
Zakochani wokó³ nas - A Gabriel
Ch³ód - A Gabriel
Tylko dla Ciebie - Justyna Szymczyk
Lustro - Justyna Szymczyk
Na Wiosne - Patryk Baran
Jowita - Gra¿yna Szklarz
¦wiat³o - Gra¿yna Szklarz
...a kiedy ju¿ Ciê zabijê. - Justyna Szymczyk
Spacer Chopina - Gra¿yna Szklarz
Weranda - Emilia Szumi³o
47 minut - Justyna Szymczyk
Mamo - Emilia Szumi³o
stabilno¶æ - Emilia Szumi³o
u boku Stagirus - Emilia Szumi³o

Najlepiej ocenione
Lustro (6) - Justyna Szymczyk

Najchêtniej czytane
Czwartek (139) - Putek
Na Wiosne (126) - Patryk Baran
bajkonur (125) - Rafa³ Biel

<



Basia Raduszkiewicz
Artyku³ niezale¿ny  |   W serwisie od: 2006-07-11 12:55:25  |   Dzia³: Cienk± kresk±

Babcia
autor: Karol

Babcia

Jedziemy na ¶wiêta do babci, mojej babci, jedynej babci, jaka mia³em. Poci±g pe³en, umiera komuna, która umrzeæ musia³a, zdechn±æ, pa¶æ, bo wiem o tym teraz, kiedy w doros³o¶æ mnie Wyborcza i matura przyoblek³a. Jedziemy w tym ¶cisku do miasta, wielkiego potwora, a ja, czuje siê nad wyraz szczê¶liwy, m±dry, kosmopolita wrêcz, bo jestem urodzony, z pochodzenia, z tej ziemi obiecanej, z Widzewa ? ³odzianin z krwi i ko¶ci. Matka siedzi na torbie z miêsem, na naszej wa³ówce, na dobroci, na wielkiej nocy, ojciec ma wszystko gdzie¶. W ¶wietle, w zasadzie w po¶wiacie jakiej¶, czyta. Ja próbujê swój komiks, swojego Kajko i Kokosza, z trudem ca³e 250 z³otych uzbierane, przeczytaæ. ¦mierdzi wszystko ? nasza torba, facet po lewej, poci±g ca³y i to, te Kutno, w którym zamiana lokomotywy, dwie godziny ca³e, a w mie¶cie ksiêgarnie. Zwyczaj ojca ? wyskoczyæ, rozejrzeæ siê, na ksiêgarnie nalot zrobiæ, bibliofila ma zamiar strugaæ i w ogóle wielkie ryzyko, bo zawsze poci±g mo¿e wcze¶niej ruszyæ.
Ale nic to. Ojciec biegnie, na dworze ch³odno, cos po piêtnastej, ale zima w zasadzie. Taka zima, która nie jest ju¿ zima, ale zimno jest.
Wszyscy wagonie pal±, wszyscy narzekaj±, pró¶b tysi±ce ? ¿eby kurwa ruszy³, po chuj tyle stoi, a ja w tym t³umie, wyzwisk i obelg lawinie przy matki abnegacji i rezygnacji d³oñ wyci±gam. Co te¿ stary czyta? I patrzê, ¿e to dziwne, encyklopedia Larussa, komety, galaktyki, gwiazdy, planety, co¶ nieosi±galnego, Armstrong, Gagarin na wyci±gniêcie rêki i tak siê w tym zapalam, ¿e dochodzê do po³owy, wertuj±c, kartkuj±c, serki lat, ca³± cywilizacjê poch³aniam w te, bez ma³a, dwie godziny, w³a¶ciwie pó³torej, mecz pi³karski. Ojciec wchodzi zdyszany, jak Miko³aj ¶wiêty z rumieñcem na policzkach i wtedy mi siê podoba, bo wychodzi z niego fascynat, mi³o¶nik. Rzecze do matki struchla³ej:
- Wyda³em wszystko, ale zobacz, co kupi³em.
Trzyma kurczowo encyklopediê, tom jeden, W¶ciek³y br±z? Jasny br±z? Wypo¶rodkowany? Ugier? Nie wiem. Patrzê zaskoczony, wêszê k³ótniê, nowa kampania, blitzkrieg siê szykuje, a matka tylko milcz±co, zdaje siê, spokojnie g³owa potakuje.

***



            Babci stoi na dworcu. Rzucam siê na ni±, ku niej, do ramion rozpostartych, jak figura Jezusa w Rio de Janeiro. W czasie biegu, tego szaleñczego sprintu, walê swym ³bem o s³up, znak, dr±g z napisem ? £ód¼ Kaliska?. Krew sp³ywa po czole, babciê zalewa, jej widok rozmazanym czyni, a ja padam w tym czasie tratowany przez dziesi±tki osób, które ¶piesz± pêdz± tak jak ja, do bliskich i autobusu czekaj±cego.
W ramionach spoczywam ojcowskich. Na rêkach niesiony jestem, a ojciec niczym bohater filmowy, ¿o³nierz, przeciska siê w¶ród kurew, chujów innych obelg. Wszystko szaleje, rozpacza, matka wyje, ojciec wrzeszczy, lament babki, ja ¶lepnê. Nic nie widzê w krwi upaækany, kontuzja ³uku brwiowego, ³awka rezerwowych, zero treningów.
Nios± mnie tedy na rêkach w tej krwi, limfie, osoczu, jak bohatera, jak ¿o³nierza, zw³oki do grobu, Agamemnon. I chyba teraz, w tej chwili, w³a¶nie na tej ¶cie¿ce, robi mi siê dobrze, specjalnie, nad wyraz dobrze. Wydaje mi siê, odczuwam na ca³ym ciele ³askotki, podra¿nienia s³odkie teraz powiedzia³bym egocentryzm, bo mnie nios± i to jest w³a¶nie przyczyna mojego dobrego samopoczucia. Bo jestem potrzebny, bo mam wra¿enie, ¿e ¶wiat siê wokó³ mnie krêci, pêpkiem jestem, sto³em okr±g³ym. Bo skacz± przy mnie i g³aszcz± ? babcia za uchem w krwi utaplanym, matka po czerepie, ojciec niesie.
Wpadamy, nie wchodzimy tylko w³a¶nie ³adujemy siê ca³ym Olsztynem do domu babci. Suka szczeka, lata ko³o mnie to bydlê wielkie, okropne, Hieronim Bosch i kit wie, co jeszcze. Zlizuje ze mnie, z czo³a mojego, krew, motyw przewodni wieczoru, tego podrozdzia³u, mojej jedynej rado¶ci. Ojciec wali j± przez ³eb, babcia gaza, matka woda, siostra matki ? artystka, plastyczka ? wrzeszczy, jakby nie mog³a spytaæ normalnie, w sposób godny do sytuacji:
- Czy on ¿yje?
- A ¿yje, do cholery ? klnie babcia, co jej siê nie zdarza czêsto, bo jest pokorna, wojna, m±¿ i ¿ycie tej pokory j± nauczy³o ? a co ma nie ¿yæ? Jutro na weselu bêdzie tañczyæ!
? Jakim weselu, jakim, kurwa, weselu? ? Wrzeszczy ojciec ? gazê, wodê jak±¶!
A mnie ten ³eb obola³y ju¿ pêka na dwoje. I pragnê protestowaæ, bo przez swa niezdarno¶æ, przez sprint, atmosferê na dzieñ dobry zagêszczam. I znów mam wra¿enie, ¿e jest to z mej strony ? obola³ej i m³odej ? co¶ doros³ego. Ta budz±ca siê ¶wiadomo¶æ, my¶l, ¿e to ja jestem przyczyna, sprawc±, ko³em zamachowym tej k³ótni, która na moich oczach przed g³ow± moja w mord jaki¶ siê przeradza. I wyrzekam:
- Cisza.
Mówiê to tonem miêkkim, aktorskim, bez wykrzyknika, za to, z jakim ³adunkiem emocjonalnym. Rodzina odwraca siê do mnie pe³na niemego ? ? co??, a ja na to reaguje jednym, ma³ym u¶mieszkiem i ju¿ usta uk³adam do powtórnej pro¶by, gdy matka daje znak ? ostry znak ? ¿eby wszyscy siê uciszyli, bo synowi g³owa pêka, ta co ju¿ pêkniêt± jest.
Wszyscy uwijaj± siê w milczeniu, ciszy, z namaszczeniem, pietyzmem jakim¶. Le¿ê otumaniony sw± moc±, sytuacj±, która mnie wyczerpuje, m± kie³kuj±c± doros³o¶ci±. Le¿e i powieka mi opada swobodnie, bez wysi³ku, bez woli mojej. Patrzê jeszcze nim zasnê, dostrzegam siostrê matki, która jak pos±g stoi i siê wszystkiemu bacznie, lecz bez nachalno¶ci przygl±da.



 Karol -  sprawd¼ autora  

 ¦rednia ocen: 4.4 (17 g³osów)

 Komentarze:                                      Dodaj komentarz   Przejrzyj wszystkie (8)
Brak tytu³u- Judyta Czerwiec () - 2009-03-20 00:55:38
Strasznie mi siê podoba. Zabawne, odzwierciedlaj±ce realia ¿ycia dorastaj±cych ludzi.
jestem pod wra¿eniem- natalia () - 2007-07-05 21:52:52
z przyjemno¶ci± mo¿na siê w tym zanurzyæ.... SPOKO :-)
Brak tytu³u- janisss () - 2007-04-26 00:02:42
hej, to naprawde dobre! czulam taki pospiech jak to czytalam, slowo po slowie jak pociag pospieszny...Kajko i Kokosz warci wspomnienia;-) Pozdrawiam!
Brak tytu³u- karolina (wieciorek@tlen.pl) - 2007-04-02 16:10:23
Fantastyczne, ja tez pisze o babci w swoich wierszach. Naprawde wspania³e...
Brak tytu³u- Karol () - 2006-11-22 14:30:15
Wielkie dzieki za slowa uznania.


Redakcja nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ opinii.

Redakcja zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, b±d¼ usuniêcia opinii zawieraj±cej tre¶ci zabronione przez prawo, wulgarne, obra¼liwie, reklamowe, naruszaj±ce prawa cernuus.art.pl lub innych osób albo naruszaj±ce zasady wspó³¿ycia spo³ecznego.

Jednocze¶nie przypominamy, ¿e osoba zamieszczaj±ca opinie, o których mowa powy¿ej, mo¿e ponie¶æ za ich tre¶æ odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±.

           Teatr

    I kto to mówi

        Obyczaje

          Eseje

          Poezja

        Recenzje

          Proza

  Cienk± kresk±

       Reporta¿e

     Komentarze

   Ustaw jako startow±     Dodaj do ulubionych     Kontakt      Home      Biuletyn Cernuus: (mail)     

Czasopismo kulturalne Cernuus ukazuje siê od 1999 r. w Olsztynie
Wydawca - Olsztyñskie Towarzystwo Inicjatyw kulturalnych
Redakcja - Jakub Rudnicki, Jakub Ciczkowski, Paulina Sosnowska


Pan Tadeusz charakterystykaInny ¶wiatPanny z Wilka IwaszkiewiczaStanis³aw Ignacy Witkiewicz SzewcyOda do m³odo¶ci analiza i interpretacja
mieszkania Bydgoszcz - uTorrent - sprzêg³o sachs - kalkulator oc warta - Kwiaty